Kalendarium

2012 - Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
 
 
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     

zobacz wszystkie wydarzenia

Słowo Boże

12.08.2010

Refleksja nad Ewangelią

XXII Niedziela zwykła

Łk 14,1.7-14

 

Wydaje się, że walka z hierarchicznością jest skazana na fiasko, dlatego może raczej trzeba zapytać, na jakim fundamencie jest ona osadzona. Chrystus wyznacza długi dystans, zapowiadając nagrodę w dniu zmartwychwstania, co wydaje się raczej mało atrakcyjne w atmosferze upodobania w tym, co wymierne od zaraz, co zwraca się natychmiast i urasta w siłę na oczach wszystkich. Pewność siebie, jaką gwarantuje taki przyrost, jest obiektem pożądania, poręką życiowej stabilizacji, kształtuje spektrum modelowania własnego wizerunku. Być jednak ostatnim? Zastanawiające, niewytłumaczalne, śmieszne nawet jest to stanowisko Pana, skazuje na niepotrzebną dziś ascezę, której nie rozumiem, nie chcę przyjąć. Mój wewnętrzny faryzeizm tak głęboko zapuścił korzenie, iż przesłonił prawdę o człowieku powołanym z i do miłości. „O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj” – gromi mnie Syracydes, bo dotyka najdelikatniejszej materii, samej istoty, wyciąga na światło dzienne moje ego i odziera z kajdan samouwielbienia.

Biegnę na ucztę przy stole Pańskim – gdyby przy nim zasiąść wedle zdolności kochania, zostałabym daleko z tyłu. Otrzeźwia mnie ten obraz i przemawia dobitnie, ocieram łzy – tak płacze dusza z tęsknoty za Tobą. Wykąp ją, Panie, w swej łasce, by nie licytować się o rzędy, nie czynić rezerwacji, ale potrafić się wycofać, gdy grozi unicestwienie ducha…

 

Fragment pochodzi z publikacji "Biblioteka współczesnego homilisty"